wtorek, 22 czerwca 2010

Przepraszam za cross-posta, ale chciałem napiętnować wścibstwo bramkarzy.

Z okazji wyborów prezydenckich chcieliśmy się z żoną nieco odstresować i  poszliśmy po głosowaniu rozerwać się do jednego z krakowskich klubów dla  swingersów. Lokal z selekcją - na wejściu trzeba było okazać organy.

Niestety pan na bramce przyczepił się do mojego fiutka - a konkretnie nie  spodobała mu się żyła, jaką posiadam. Powiedział, że prawdopodobnie jestem chory na coś wenerycznego i jako źródło zarazy nie może mnie wpuścić na imprezę - najbardziej wkurwiło mnie to, że małżonkę wpuścił bez problemu. Na moje pytanie, co mam w takim razie zrobić, skoro przed całonocnym party zjadłem trzy niebieskie pigułki, odesłał mnie przed wiszącą w korytarzu
tablicę z wizerunkiem dwóch głównych kandydatów do prezydenckiego tronu z  sugestią, żebym ulżył sobie w towarzystwie innych pozostawionych na lodzie.

Ponieważ głosowałem na Napieralskiego, odszedłem z kwitkiem.

W związku z tym mam pytanie: czy powinienem poddać się operacji plastycznej?  Moja babcia ze strony mamy była wnuczką zesłanego na Sybir w 1864 roku powstańca styczniowego. Gość ten uciekł z zesłania do Chin, gdzie osiedlił się w polskiej koloni w Harbinie (tam w 1920 roku urodziła się babcia). Na pamiątkę tego zdarzenia wszyscy potomkowie płci męskiej noszą na chujach wijącą się żyłę w kształcie przepływającej przez Harbin rzeki Sungari.

Czy da się jakoś przerobić moją Sungari w rzekę podziemną, ale tak, by się jej całkiem nie pozbywać? Szlachectwo zobowiązuje.

Z harcerskim pozdrowieniem,

Koziołek

sobota, 05 czerwca 2010

Przepraszam za cross-posta, ale chciałem napiętnować swoją niewiedzę.

Czy na mocy konkordatu księża w Polsce nie powinni mieć prawa do uprawiania seksu z osobami już od 12-tego roku życia? Są w końcu funkcjonariuszami Stolicy Apostolskiej i powinno obowiązywać ich takie samo prawo jak w ich mateczniku. Podobnie jak polskich żołnierzy na misjach obowiązuje prawo naszego państwa.

Dlaczego w takim razie nazywa sie to "pedofilią", skoro w Watykanie "wiek przyzwolenia" wynosi lat dwanaście? Czy jeżeli obywatel Watykanu przyjedzie do Polski ze swoim dwunastoletnim kochankiem, to czy polska Policja ma prawo prewencyjnie go przymknąć, a prokurator postawić jakieś zarzuty? A jeśli "wujek" powstrzyma sie od współżycia, to czy może spać w hotelu pod Wawelem ze swoim towarzyszem podróży w jednym łóżku? Dlaczego Polska - tak bliska sercu Kościoła Jego córa - nie pójdzie w ślady innych przodujących katolickich państw: Filipin i Meksyku?

Tak tylko pytam.

Koziołek

środa, 02 czerwca 2010

Nic dodać nic ująć - zobaczcie sami. Miłośnikom koksu polecam wirującą ścieżkę w 1:25 - patent wart importu w Polszu :)

wtorek, 01 czerwca 2010

Dupa ze mnie, nie fotograf. Mimo to parę razy - na zdrowej bani - pchałem się z moimi fotkami tam, gdzie nie trzeba, w tym na jedyną i błogosławioną stronę fototok.tkb.pl, gdzie niestety zawsze traktowali mnie z buta.

Mimo wszystko z deka parę razy się zdziwiłem, gdy przetrzeźwiawszy po weekendowym resecie za klawiaturą znalazłem:

- mail od Panoramio.Kom z tekstem: "Twoje foto instalacji przemysłowych w Mieście Trzebinia jest tak zajebiste, rze arz będzie w Google Earth"

- rozprawkę na fotopolis.pl: "Co tydzień nasi redaktorzy: Marta Sinior i Łukasz Kacperczyk wybierają jedno nadesłane do nas zdjęcie i oceniają je publicznie, wytykając wady, chwaląc zalety. Nie zawsze się zgadzają." Wylądowałem dokładnie w połowie skali. Jedno mnie zjebało, drugie delikatnie pogłaskało. Ale kij. Dowartościowałem się ;)

- No i podstawa: foteczka miłego pana z lanckorońskiej piekarni (z którym na innym zdjęciu, z łopatą w łapkach, widnieje moja żona) zilustrowała hasło "kepykla" polskiego Wikisłownika (w sumie chuja tam jest, ale ujął mnie zwrot "Kepykloje yra daug") oraz artykuł na temat - cokolwiek by to nie znaczyło - "Bernard Clavel (biographie Ragon)" francuskiej Wikipedii.


Ejmen.

Pan Piekarz w starej piekarni w Lanckoronie



GG:23200496