środa, 14 maja 2014

Własnie na głównej portalu Gazety wisi artykuł o tym, jak ciężka jest dola zbieracza truskawek (a żywot plantatora jeszcze gorszy). Przypomniało mi to moje pierwsze w życiu - i ostanie - zbieranie truskawek "za kasę".

Pojechałem z kolegami - a miałem piętnascie lat - na plantację truskawek niejakiego pana Staszka. Miał on spore poletko, które obrabiała garstka wiejskich bab, plus nasza trójka.

Mi tam zbieranie znudziło się po dwóch kobiałkach. Stwierdziłem, że kokosów z tego nie będzie i że więcej kasy mam ze sprzedaży książek na wadowickim targu. Ale że chciałem potowarzyszyć bardziej pracowitym ode mnie kolegom, walnąłem się na ziemi i wpieprzałem truskawki prosto z krzaka, przysłuchując sie zachwalającym Staszka babom: jaki to pan Staszek jest super, i zarobić da, i wyżywi, a nawet przenocuje. Na co ja zawołałem, tak, żeby mnie wszyscy słyszeli:

W Oświęcimiu esesmani też zapewniali spanie i wyżerkę! - Traf sprawił, że akurat na polu pojawił się Staszek i słysząc, co powiedziałem, ruszył kłusem w moim kierunku, drąc przy tym mordę:

- Jak cię kurwa wypierdolę, to będziesz miał Oświęcim, konusie!!!

Na przystanek autobusowy spieprzałem w podskokach ;)

21:58, koziolek_matolek_1234 , Jak dziś pamiętam
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 maja 2014

Rozbawił mnie:

"Idę się ogolić, bo wyglądam jak baba"

00:45, koziolek_matolek_1234
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 maja 2014

Przy okazji tej całej zadymy z muszelką - kiełbaską i parciem na szkło naszych polskich, niepędzonych na silikonie, cyców:

DUET NA DWA FLETY

22:37, koziolek_matolek_1234
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 maja 2014

Przez pięć lat studiowałem z Jurkiem. Chłopcem drobnym, niepozornym, grzecznym.

Nauka na "jedynym tego typu wydziale w Polsce i jednym z nielicznych w Europie" też mu szła średnio, za co non stop obrywał po uszach - cięgi przyjmował cicho, spokojnie, z miną "przepraszam, że żyję".

Dlatego też mega zdziwiłem się, gdy pod koniec piątego roku studiów wybraliśmy się z Jurkiem na piwo do Nawojki. W pewnym momencie stanęła przed naszym stolikiem cud dziewoja z kurwikami w oczach, rzuciła się Jurkowi na szyję i zawołała:

- Jurek, obiecałeś, że zadzwonisz. Ty zwyrodnialcu jeden!

23:27, koziolek_matolek_1234 , wytrzeszcz
Link Dodaj komentarz »



GG:23200496