poniedziałek, 28 maja 2012

Przyszedł dzisiaj do nas klient.

Facet ma własną, niewielką agencję reklamową i jeden wychurany ploter z pozasychaną głowicą, na którym drukuje banery. Jeżeli potrzebuje czegoś w jakości HQ - przychodzi do nas.

Tak się złożyło, że jego były wspólnik kupił sobie ostatnio nowy ploter, tzw. "przemysłowy" (maszyna drukująca z rolek ponad trzymetrowej długości). No i ten nie mógł tego przeżyć:

- Wiecie panowie, a taki był z niego obszczymur. Kręcił wały za moimi plecami, a teraz kupił sobie trzymetrówkę.
- A pan jaki ma ploter?
- Stotrzydziestocentymetrowego Rolanda...  - na co Pablo:
- Proszę się gościem nie przejmować - chuja na pewno ma mniejszego niż pan!

19:11, koziolek_matolek_1234 , wytrzeszcz
Link Komentarze (1) »
czwartek, 24 maja 2012

Tak się składa, że właśnie wydrukowałem i szaleję z nożem introligatorskim, docinając osiem portretów Szymborskiej. Z samego rana jadą do "stolycy", na jutrzejszą premierę biografii poetki.

Przed chwilą odwiedził mnie z przesyłką kierowca jednego z klientów. Wszedł do pracowni, spojrzał na rozłożoną na stole do cięcia, metrowej długości fotografię z młodych lat poetki i pyta:

- A co to za jedna?
- Wisława Szymborska.
- Nie znam. Ale po twarzy niezła dupa.

Tagi: Szymborska
20:52, koziolek_matolek_1234
Link Dodaj komentarz »

Jasio pracował w tartaku. Pewnego dnia w ramach bardzo nieszczęśliwego
wypadku stracił wszystkie 10 palców. Natychmiast udał się do szpitala.
Doktor obejrzał jego ręce i mówi:
- Dobrze chłopcze, dawaj te palce, zobaczymy co można z tym zrobić.
- Panie doktorze, ale ja nie mam tych palców.
- Jak to nie masz tych palców? Chłopcze, mamy XXI wiek, mikrochirurgię, profesjonalne narzędzia, wiedzę i niesamowitą technikę, a Ty mówisz, że nie wziąłeś tych palców. Dlaczego!?
- A jak do kurwy nędzy miałem je niby pozbierać?

11:51, koziolek_matolek_1234
Link Komentarze (4) »
niedziela, 20 maja 2012

Synku,

Doskonale wiesz, jak bardzo z mamusią Cię kochamy i że nie żałujemy Ci niczego. Tym bardziej mamusia nie żałuje Ci cyca.

Każdy inny noworodek na Twoim miejscu zwariowałby ze szczęścia, ale Ty nie - Ty musisz odwalać focha.

Przez to mamusia, aby zapewnić Ci zapas najzdrowszej paszy, dzień w dzień, co trzy godziny, napierdala na ręcznym laktatorze. Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale wiąże się to z ostrą gimnastyką dłoni i sporym przyrostem niekontrolowanej przez niedoświadczoną kobietę siły. A kiedy po wielu dniach takiego treningu, w miłosnym uniesieniu mamusia złapie tatusia za cojones... Pytasz, co wtedy? To proste - pozostaniesz jedynakiem.

Zatem ciągnij, synuś, tego cyca, jak Bóg przykazał.

Twój tatuś.

PS. I nie pyskuj mi tylko gówniarzu, że mogłem mamusi kupić laktator elektryczny!

Tagi: laktator
19:10, koziolek_matolek_1234
Link Komentarze (1) »
sobota, 19 maja 2012

Dawno, dawno temu wpadła w moje ręce dołączona do pewnego czasopisma płyta z najlepszymi reklamami świata któregoś tam roku.

Była tam i taka, obrazoburcza wersja argentyńskiej reklamy Renault Clio (promowanego wtedy u nas hasłem "Prosto z Raju"). Ponoć emitowano - i to z oporami - wersję krótszą.

Wersję "hard" którą zapodaję (różni się tym, że w 1:15 padają strzały ;)), zobaczyć można było wyłącznie podczas imprezy zwanej Nocą Reklamożerców.

środa, 16 maja 2012

Mój chrześniak Jasiu to dobre dziecko jest - chłonie wiedzę jak gąbka - zarówno od taty historyka, jak i z otaczającego go świata.

Odwiedziny w "dniu, kiedy zatrzymała się Ziemia", czyli gdy Koziołek wpadł oblać z bratem narodziny pierworodnego:

- Wujku, a jak Mateusz wyszedł z brzuszka? Bo tata mówił, że pan doktor rozciął brzuszek cioci takim specjalnym nożem. To prawda?
- Prawda, Jasiu.
- Wujku, a pokażesz mi w internecie takie noże? One aż tak ostre są, że można nimi rozcinać brzuchy?
- [ (*!@*&&*^*&)_=_$# plus krzywe spojrzenie na wzruszającego bezradnie ramionami brata] Jasiu, taki nóż jest bardzo niebezpieczny. Popatrz na wujka, jakie sobie ziazi zrobił takim nożem - i pokazuję młodemu owinięty bandażem i sklejony plastrami kciuk którego prawie ćwiartkę upierdoliłem skalpelem do papieru.

Mija pół godziny. Jaś opowiada, jak to robi za Arbiter Elegantiae w przedszkolu i nakręca dzieciarni zabawy:

- Wujku, a w przedszkolu to wszyscy bawią się tak, jak ja chcę!
- To ładnie Jasiu. A jak się bawicie?
- No tak, że ja jestem Hitlerem.
- Jasiu! A inne dzieci?!!!
- Nic, wujku. Bo one są Bolszewikami.
- Jasiu!!! A pani?!!!
- Ona nic nie wie, bo dzieci boją się powiedzieć.

Tagi: Hitler
22:49, koziolek_matolek_1234 , wytrzeszcz
Link Komentarze (1) »
czwartek, 03 maja 2012

Zrobiłem sobie dzisiaj przebieżkę na stację benzynową, coby uzupełnić zapas wysmoktanej wody mineralnej. Idę przez pobliskie osiedle, gdy nagle słyszę wołanie:
- Napletek! Napletek!!!
Ki pieron, myślę sobie? I wszystko po chwili się wyjaśniło:
- Napletek, do nogi! Ile razy mam kurwa cię wołać!!!

Niniejszym wazelina za rozbawienie - Napletek okazał się być paromiesięcznym dobermanem.

Tagi: napletek
20:54, koziolek_matolek_1234 , wytrzeszcz
Link Komentarze (3) »



GG:23200496