środa, 23 kwietnia 2014

A od tego numeru - przegranego z pirackiej kasety pożyczonej od kumpla, słuchanej na "bumboksie" w pokoju akademika na krakowskim miasteczku studenckim. Dziewięćdziesiąty piąty to był...

To tak dla wyjaśnienia, czemu ja na te ich koncerty jeżdżę. Ot - kwintesencja industrialu, dzięki nim Rammstein są właśnie tym, czym są ;)

Tagi: Laibach
02:25, koziolek_matolek_1234 , Laibach
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 kwietnia 2014

I Koziołek znów, niczym rasowa gruppie, podążył szlakiem ukochanej kapeli na koniec świata. Znaczy... eee... Trzy godziny jazdy od Krakowa: do Ołomuńca!

Po przyjeździe - a przed koncertem - nawiedziliśmy z bratem najbliższą karczmę. By się posilić, zamówiliśmy po bramboraku (znaczy: placku ziemniaczanym) a la pizza, zjedzonym pod kufel pysznego, lanego czeskiego piwa.

Po wyjściu zaczęło się "małpowanie". Tu...

...i tu:

Póżniej udaliśmy się pod klub Cube (o, jak się fajnie zrymowało!)...

...gdzie mogliśmy podziwiać erforsłana ekipy z Trbovlje.

Po czym Brat Moj wyjął z plecaka magiczną, czerwoną teczkę...

...a z niej nasze drukowane na atramentowej drukarce, internetowe bilety. Jak się okazało, moglibyśmy jeden zakupiony bilet sklonować dziesięciokrotnie i tylu chłopa bezproblemowo weszło by na koncert. Babki na bramce zrobiły baranie oczy i bez słowa nas wpuściły - no, chyba że miały w oczach skanery kodu kreskowego.

Brat wyjmował bilety, a ja w tym czasie jak zwykle rżnąłem głupa ;)

A w środku straganik...

...stanowisko dowodzenia...

...a w końcu KONCERT!

LAIBACH

Podobieństwo z Obywatelem Grzegorzem Ciechowskim przypadkowe.

Gdzie dziadek Milan nie może, tam Minę pośle. Wiadomo, starość, nie radość. Nawet dziesięciominutowa przerwa była - rzecz niewidziana przeze mnie na żadnym z czterech poprzednich koncertów!

Na zakończenie dwa filmy. ATSD zwróćcie, proszę, uwagę na jakość filmów: materiał kręcony komórką w cholernie ciężkich warunkach. Ciemno, chybotliwie i bardzo głośno, a tu proszę - całkiem przyzwoity film, a jak na komórkę wręcz genialny. Oj postarała się ta nasza Nokia, postarała...

The Whistleblowers z początku koncertu:

I Eurovision:

Pierwsza część koncertu to materiał z ostatniego albumu - Spectre. Po przerwie zaś chłopaki i dziewczyna zagrali starocie - w tym nieśmiertelny Tanz mit Laibach:

Tagi: Laibach
00:48, koziolek_matolek_1234 , Laibach
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 kwietnia 2014

Od pewnego czasu Pablo ma absztyfikanta.

Zaczęło się niewinnie, jak w to w życiu - niezobowiązującym żartem z podtekstem homoseksualnym. Znaczy, Pablo rzucił do Marcina coś w stylu: "przecież wiesz, że zawsze robię ci dobrze". A chodziło o siakieś drobne zlecenie. Niestety Marcin podchwycił i teraz przy każdej wizycie przerzucali się z Pablem tekstami, typu "ja ci jestem zawsze wierny", "umyłem dziś dla ciebie wory", albo "posmyram cię po dupci grabiami".

Za ósmym czy dziesiątym razem spojrzeliśmy po sobie ze wspólnikiem (a stało się to za przyczyną rozpaczliwego spojrzenia i niemego "help" w oczach Pabla który już prawie nie mógł pracować). Wspólnik spytał: "Nie sądzisz, że za daleko to zaszło?", na co odpowiedziałem: "Gdybyś miał taką żonę jak Marcin, sam przerzucił byś się na chłopców."

Ale dla Pabla to marna pociecha...

Tagi: gay gej
23:15, koziolek_matolek_1234 , wytrzeszcz
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Jutro na śniadanie opierdolę jajecznicę ze smardzami.

Jakim cudem te pyszne (wg Francuzów ustępują jedynie trufli) należące do rodziny workowców (!), przyrumienione na masełku grzyby, znajdą się na mojej patelni, skoro są pod ochroną, spytacie? Otóż smardzami wśród znajomych grzybiarzy nazywane są smardzówki czeskie, pozyskiwane podczas wiosennych wypadów na Słowację.

I właśnie dzisiaj przywiózł nam w darze mały kopczyk ww. grzybków znajomy zbieracz. Jako że pan jest sędzią "grzybiarskim", z pełnym zaufaniem przyjęliśmy ten dar, choć w duchu zastanawiałem się, czy czymś gościowi jednak nie podpadłem.

Czytając później o smardzówce w necie dowiedziałem się, że grzyby te podczas gotowania wydzielają woń spermy (stąd moje "!" przy rodzinie workowców ;)) Gdy poinformowałem o tym chłopaków, Pablo - który cierpi ostatnio z pewnych przyczyn na brak seksu w małżeństwie - rozmarzony rzekł:

- W końcu moja żona przypomni sobie, jak pachnie i smakuje miłość...

SMARDZÓWKA CZESKA

20:50, koziolek_matolek_1234 , koziołkowe kulinaria
Link Komentarze (3) »



GG:23200496