sobota, 30 kwietnia 2011

Muszę napisać to słowo:

KURWA

Inaczej nie jestem w stanie opisać stanu, w jaki popadłem po wysłuchaniu tego kawałka :)

Znaczy. Polska muzyka coś dała światu ;)

 

02:28, koziolek_matolek_1234
Link Komentarze (3) »

Koziołek ma delikatnego szmergla na puncie sprzętu grającego. To znaczy zmienia klocki jak skarpetki, wsłuchuje się i szuka TEGO JEDYNEGO BRZMIENIA. Ostatnio doszło do tego, że usłyszał kable. A dokładnie różnicę pomiędzy tymi z taśmy miedzianej i nieidiotowej posrebrzanej plecionki w cenie 3 zyle za metr.

O tym, że z dwóch kolumn stereo i modyfikowanego, kilkunastoletniego topowego cedeka potrafi wyczarować oderwane od głośników dźwięki, nie trzeba wspominać.

W każdym razie jestem takim małym guru - znajomi przychodzą do mnie na odsłuchy wintejdża, a wspólnik - wiedziony moim przykładem - zainwestował ostatnie wolne przed porodem małżonki dziewięć stówek w używane kolumny przezacnej niemieckiej manufaktury T+A Elektroakustik. No i z tego ostatniego powodu cała zadyma.

Parę dni temu do firmy wparował kurier z ww. kolumienkami. Wiadomo, że warunki nie te, ale mimo wszystko postanowiliśmy zrobić mały odsłuch - ja przywiozłem tuningowanego Denona DCD-2700, jeden koleś wzmacniacz lampowy, a drugi znajomy jeszcze parę szpejków. No i wieczorem, kiedy ucichły plotery i wystygły wałki laminatorów, a wychurane wiatraki firmowych kompów poszły już spać, zaczęliśmy nasze wudu obrady ;)

Traf sprawił, że w trakcie wpadła na chwilę małżonka wspólnika z ich pierworodnym. Młody nie ma jeszcze pięciu lat, ale bardzo zainteresował się zgromadzeniem, w którym udzielał się tatuś i porozstawianym sprzętem - szczególnie wypukłymi kopułkami głośników.

- [MŁODY] Tatusiu, a co ty tu robisz?
- [WSPÓLNIK] Słuchamy piosenek, Misiu
- [MŁODY] A dlaczego z wujkami, a bez mamusi?
- [WUJEK] Bo tatuś jest audiofilem i sprawdza z wujkami nowe zabawki.
- [MŁODY] Aha.

Dwa dni później kumpel pojechał jak codzień po młodego do przedszkola. Zazwyczaj zajmuje to siakieś dwadzieścia minut. Dzisiaj nie było go ponad godzinę. Okazało się, że odbył dłuższą rozmowę z dyrektorką i jedną z przedszkolanek.

Otóż młody pochwalił się, że tatuś zostaje wieczorami w pracy, bo ma tam nowe zabawki i bawi się nimi z wujkami. I musi tak robić, bo jest pedofilem...



00:25, koziolek_matolek_1234
Link Komentarze (8) »
czwartek, 28 kwietnia 2011
Niniejszym piętnuję spożywanie alkoholu w towarzystwie komputera ;) Kobyłka rzekła słowo u płota, więc wrzucam swoje zdjęcie NAGO - nawet bez kalesonów. Zapraszam chętnych nowych doznań estetycznych - fota 100% autentyk - nieretuszowana!!!

23:07, koziolek_matolek_1234
Link Komentarze (1) »
środa, 27 kwietnia 2011

Jeździłem dzisiaj po mieście i widziałem wielu takich baranów...

Na pl.pregierz (a później pl.rec.humor.najlepsze) ktoś kiedyś wrzucił dobre rozwiązanie :)


-------------------------------- POCZĄTEK --------------------------------

kiedys widzialem jak koles zaparkowal swoim bolidem  na srodku chodnika,
tak
ze trzeba bylo go omijac wchodzac na ulice i dodatkowo w duza kaluze na
niej. Zwrocila mu uwage kobieta z wozkiem to ja wyzwal (koles ok 40latek,
nowobogadzki jakis) potem zadowolony z siebie siedzial z szyderczym
usmiechem. nie za dlugo, bo dostrzegla to tez miejscowa ekipa blokersow,
zrobili maly marsz w ok 10 osob tym chodnikiem i ladnie przeszli kolesiowi
po furce z efekltownym przytupem na masce i dachi, potem rozplyneli sie
miedzy blokami, przyjechala Policja, ale nikogo eni zlapali, a koles juz
sie
tak szyderczo nie smial. Wszyscy smiali sie z niego:)) Wazelinka dla tej
bandy:))

--
pozdrawiam

Gryngol

 

LINK DO ŹRÓDŁA

20:37, koziolek_matolek_1234
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 kwietnia 2011

Mój brat wraz z żoną wybrali się na pielgrzymkę Per Pedes Tu Najt z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej - kilka godzin dobrego napierdalania nocą pośród pól. Tak zwana Ekstremalna Droga Krzyżowa

Jak to brachol zawsze w awangardzie - kiedyś jako pierwszy w Wadowicach pędzlował kiełbachę na ławce pod kościołem w Środę Popielcową i wieszał w oknie fotę Batmana na trasie procesji - tak teraz (po nawróceniu) już w Skawinie o dobrych paredziesiąt minut wyprzedził drogokrzyżowy peleton.

No i wśród postindustrialnych skawińskich klimatów wypadł pierwszy popas. Niestety okazało się, że zapomnieli fajek. Całe szczęście wśród ruin otaczających byłą hutę aluminium paru żuli degustowało nalewki.

- Dobry wieczór panom. Zapomnieliśmy petiksów. Czy moglibyście poczęstować nas czterema sztukami?
- Proszę bardzo. Metalom [brat ma długie pióra] nigdy nie odmawiamy. A gdzie idziecie tak nocą?
- Do Kalwarii.
- O kurwa! Popierdoliło was?!
- Idziemy na pielgrzymkę. Za nami idzie jeszcze trzysta osób.
- Chłopaki, spierdalamy. Fajek nam zabraknie!!!

:)

23:41, koziolek_matolek_1234
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Piętnuję, bo się wziął i samowykiełkował. Okazało się to po przekrojeniu.

Piętno podwójne, bo był ostatni - taką miałem ochotę na pomidora, ale z kiełkami zamiast nasion ni chuja nie zjem.

Siakoś tak obrzydliwie wygląda.

17:12, koziolek_matolek_1234
Link Komentarze (1) »
niedziela, 17 kwietnia 2011

Nie jestem jakimś wielkim patriotą. Nie wywieszam flag na balkonie w święta i rocznice. Ale nie mam też nic do osób tak robiących i jak najbardziej to szanuję. Ale - do Chuja Wacława - totalnie nie kumam takich akcji.

W bloku w którym mieszkam, w drugiej klatce, mieszka małżeństwo młodsze ode mnie. Ale dorobili się już czwórki paroletnich dzieci. Ot - narodowo - katolickie wartości, żeby nie powiedzieć "amerykanckie" - od sześciu lat odkąd blok powstał, w każde święta balkony ich mieszkania udekorowane są migającymi girlandami. Las Vegas normalnie.

W rocznicę Wielkiego Kwietnia na balkonie pojawiła się zajebista biało - czerwona flaga, przybrana kirem. OKi. Nie zdziwiło mnie to, nie rozśmieszyło, nie zszokowało. Do dzisiaj.

Siedzimy z żoną i oglądamy najnowszy odcinek Gotowych na Wszystko. Piździ jak w kieleckiem, to i okna pozamykane. Ale od pół godziny napierdala jakiś pies i jazgot ratlerka przebija się przez nowoczesne plastiki. Wkurwiony zakłóceniami w odbiorze, w końcu postanowiłem szczaić co jest grane i wylazłem na balkon. No i zobaczyłem...

Na placu zabaw piątka szczeniaków + pies bawi się w indian i kawalerię. Wodzu goni z przybraną czarną wstążką flagą na kiju od miotły, napierdala nią wszystko, co się nawinie. Od czasu do czasu trenuje rzut Oszczepem Narodowym. W pewnym momencie zaczął się siłować z kundelkiem - zdzielił go w łeb, na co zwierzak złapał biało - czerwoną szmatę z czarną wstążką w zęby i zaczął je tarmosić.

I w tym momencie obudził się we mnie obrońca krzyża i barw i zawołalem do szczeniaków z balkonu:
- Eee, dzieciaki? Co wy robicie z tą flagą? To jest nasz sztandar, tak nie wolno...

...na co dziesięcioletni Wodzu odpowiedział:

- Mama z Tatą kazali wyrzucić ją do śmietnika, ale pozwolili najpierw się pobawić!

Szczęka mi opadła...

00:49, koziolek_matolek_1234 , wytrzeszcz
Link Komentarze (1) »
sobota, 16 kwietnia 2011

Pl.pregierz, 4 stycznia 2011.

Dotąd myślałem, że to całe pocieranie o relikwie to taka błazenada a la ksiądz Dobro Dobro.
A tu widzę, że to całkiem poważna gałąź przemysłu:
http://moda.allegro.pl/rozaniec-z-relikwiami-o-pio-4rodzaje-i-kolory-i1289331885.html [link już nieaktywny - K. 16 04 2011]

"Witam na mojej aukcji
Oferuję do sprzedania różaniec z relikwiami O.Pio
Paciorki - dwa rodzaje:
Pierwszy rodzaj - trzy kolory okrągłych kamyczków
Drugi rodzaj - brązowe lakierowane drewienko - owalny paciorek
Na łączniku znajduje się O.Pio, a z drugiej strony

materiał potarty o relikwie O.Pio"
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Autopiętno za błogą nieświadomość ;)

ATSD coś takiego wolno sprzedawać na Allegro? Mam na myśli, że to niby "relikwie", świętość, etc.  Nie zabrania tego siakiś ichni regulamin?

11:44, koziolek_matolek_1234 , oczy szeroko otwarte
Link Komentarze (1) »
środa, 13 kwietnia 2011

A tak mi się przypomniało w związku ze zbliżającą się Wielkanocą.

Jakiś czas temu mieliśmy w robocie dyskusję na temat golenia męskiego przyrodzenia. Zaczęło się od tego, że jeden z klientów poskrobał się po dzwonku i ktoś z naszej trójki to przyuważył.

Najpierw zeszło na niechęć statystycznego Polaka do kąpieli, ale później...

- [Wspólnik] A może ogolił sobie jaja?
- [Pablo] A po co?
- [Koziołek] No nie mów, że nigdy sobie nie ogoliłeś?!
- [Pablo] A po co?
- [Wspólnik] Ty wiesz, jakie są doznania?
- [Koziołek] Ty wiesz, jak to się podoba niektórym kobietom?

...i wtedy otworzyły się drzwi i wszedł koleś wynajmujący mi lokal pod pracownię...

- [Rambo] Ty wiesz, że żona każe mi karczować dżunglę minimum raz w miesiącu, bo inaczej nie ma seksu?


Na koniec wklejka baj Xena z pl.rec.humor.najlepsze:

=====
Posklejane troszkę, dla załapania kontekstu.

In news:devj9t$kod$1@news.dialog.net.pl,
Padre napisał/a:

In Gregus wrote:
>> witam
>> mam pytanie: czy opalajac sie w solarium calkiem nago (bez majteczek
>> ;) ) moge sobie uszkodzic swoj "instrumencik" ;) ? Oczywiscie
>> zakladam, ze w tym miejscu nie smarowalbym sie zadnym kremem. Nic
>> sie tam nie spali, nie uszkodzi ? Pytam, bo tam wszystko przeciez
>> jest BARDZO delikatne ;) .

> Witaj

> Opalałem się bez gatek i nic straznego się nie wydarzyło, no moze poza
> ogólnym podrażnieniem po pierwszym razie. Wspomnę jednak iż wchodząc
> po raz pierwszy do "opiekacza" byłem bladziutki że aż bialutki. Teraz
> moje ciałko jest brązowiutkie i w dodatku bez jasnobladych "wstawek"
> po majtasach.
> Co do wspomnianej przez Ciebie delikatności "tych" miejsc... bedziesz
> przed trzydziestka i Twój sprzęt będzie miał odpowiedni "przebieg" to
> nie będziesz się nad nim tak rozczulał ;-) ....a i ptaszysko po raz
> pierwszy być może "słoneczko" zobaczy :)

> Pozdrawiam - Grzegorz

> "Się biega, się ćwiczy, ciałko też się ma..." ;-)
>> A co Ty taki zniewieściały/ zdziecinniały?
>> A ile pieniążków zapłaciłeś za solaryjko?
> Razi i przeszkadza mój lekko infantylny styl ?
> Nie mogłaś się powstrzymać od swojeg babskiego komentarza?
> A po co? Mnie rozbawił po takiej dawce męskiego ćwierkania ;)

No właśnie, przecież mógł napisać po prostu, że opalał się bez gaci
i nic strasznego się nie wydarzyło, miał tylko zaczerwienioną skórę
na nogach i dupie po pierwszym razie. I że to dlatego, że wszedł do
solarium blady jak trup. Teraz ma zajebiście brązową skórę bez żadnych
bladych "wstawek" na dupsku po gaciach. Problemu z jądrami
i penisem nie miał, bo narząd i tak się wyrobi przed trzydziechą.
A i chuj po raz pierwszy se słońce zobaczył!

;-)

Sławek
--
Pozdrawiam
Tatiana
--
Potrzeba wiele serca, aby tylko trochę kochać
/Henry de Montherland/

--------------------------------------------------------------
FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/

=====

23:14, koziolek_matolek_1234 , wytrzeszcz
Link Komentarze (1) »
wtorek, 12 kwietnia 2011

...piętnuję. Znaczy wczorajszy, swój, z czubka aluminiowej drabiny (siakieś dwa metry).

Zapomniałem, że stoję rozkraczony na przedostatnich szczeblach i postanowiłem zawalczyć z przykręcaną do ściany tablicą. Drabina poleciała do tyłu, ja usłyszałem spóźnione "o kurwa" kumpla i zacząłem spadać w dół rozpaczliwie próbując wyplątać się z drabiny tak, by stanąć na nogach i ewentualnie się przeturlać na betonie ;)

Niestety nie do końca mi się udało - drabina padając złożyła się i uwięziła mi prawą nogę pomiędzy obiema jej częściami. Niewiarygodnym fuksem coś tam się wypięło i nie zakleszczyło całkowicie mi nogi (co najprawdopodobniej skończyło by się obrzydliwym złamaniem nogi w kostce). Wylądowałem na czworakach w pozycji "do wyruchania" i klnąc z bólu. Efekt? pozdzierane dłonie, sine uda i łydki (lewa jak u enerdowskiej sportsmenki - tak spuchła, suka...) i obawa, że coś mi pękło w prawej stopie.

W nocy nie byłem w stanie chodzić ani nawet skakać na zdrowszej nodze - do kibla zapierdalałem jak pająk, szorując pośladami po podłodze i włócząc obie kończyny. Całe szczęście poranny rentgen wykazał wyłącznie mocne stłuczenie.

Spadając w dół nic mi się nie przewijało przed oczami. Błysnęła tylko myśl (wywołana wizją leżącej na boku, na sztorc, drabiny): "kurwa, uważaj na jajka" ;)

20:03, koziolek_matolek_1234 , się żalę
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2



GG:23200496