niedziela, 09 listopada 2014

Parę dni temu Moje Kochanie pożaliła mi się, że w nocy - gdy ona karmiła młodą, a ja słodko chrapałem - ktoś strasznie darł na klatce ryja.
Dwa dni później dowiedziała się od sąsiadki z naszego piętra, że wszystko działo się poziom wyżej i miało coś wspólnego z jednym z trzech tutejszych gejów.

Mrożące krew w żyłach i jeżące włos na jajkach fakty poznaliśmy wczoraj, podczas wspólnej z Sąsiadem - Akwarystą i jego Małżowinką, wyprawy do kina "na Religę".

Jak zapewne wiecie - przynajmniej jeśli czytacie koziołkowego bloga dłużej, niż pięć lat ;) mieszka u nas w klatce trójka gejów. Dwóch - o których PISAŁEM TUTAJ - to klasyczne, błogosławione przez Boga małżeństwo. Są razem od dobrych siedmiu lat, mają psa, chodzą co niedzielę do kościoła, a nawet przyjmują księdza po kolędzie. Trzeci to od pewnego czasu mega rozwydrzony koleś - od momentu, gdy rzuciła go miłość, facet zaczął ostro chlać i sprowadzać do domu, co tylko mu się pod dzidę nawinęło.

Otóż Sąsiad - Akwarysta mieszka z nim na jednym piętrze. Więcej - dzieli z nim ścianę. I gdy tydzień temu w mieszkaniu obok odbywała się seks - rewolucja, miał wątpliwą przyjemność stać się świadkiem finiszu na szybko skonsumowanego homo związku.

Wyglądało to tak, że nieszczęsny, uwiedziony trzydziestoparoletni "chłopiec" krążył przez godzinę nago po korytarzu, kopał w szafki "energo" i zawodził:

- Mamo, mamusiu, i po co mi to było? TAK MNIE TERAZ BOLI DUPA!!!

Sąsiad podsumował to jednym zdaniem:

- Facet wierzył, że jest pedałem, do czasu, aż dał się wyruchać.

23:36, koziolek_matolek_1234
Link Dodaj komentarz »



GG:23200496