Blog > Komentarze do wpisu

Mati i ciocine całusy

Odbierałem dzisiaj Młodego z przedszkola. Akurat do popołudnia z "grona pedagogicznego" została tylko Ciocia Sabinka - ulubienica Mateusza.

Młody coś jeszcze rysował, a my sobie gawędziliśmy:

- Wie pan, że Mati zaprosił mnie do domu? Powiedział, że będę spać z nim, w jego łóżeczku.
- No nieźle. Jest duże, na pewno zmieści się pani.
- A do tego pierwszy raz pozwolił sobie dać buziaka! Zawsze przede mną uciekał, gdy go goniłam, żeby go pocałować, a dzisiaj mi się udało - spojrzałem na Młodego z dezaprobatą i mówię:
- Mateusz. No wiesz co? Tatuś na twoim miejscu na pewno by przed Ciocią Sabinką nie uciekał! - na co Ciocia:
- Tak, tak, Mati. Tatuś by się nawet przewrócił, żebym zdążyła!

piątek, 19 sierpnia 2016, koziolek_matolek_1234

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:



GG:23200496