|
Blog > Komentarze do wpisu
Rośnie ciasto w piekarnikuRośnie i rośnie - w końcu teoretycznie pozostały dwa miesiące z hakiem do godziny Wu (Wyswobodzenia). Moje kochanie czuje się nadzwyczaj dobrze - prawie nie przytyła, brzuch - mimo że już całkiem spory - jej nie przeszkadza. Do tego nie zawraca mi głowy bardziej, niż potrzeba. Ot - cisza przed burzą ;) Wiem, że dawno nie pisałem - zatem jutro postaram się szrajbnąć notkę o Dżanim Mokre Futro. Nie obiecuję na stówę, że dotrzymam słowa, bo muszę robić miejsce w szafach pod "pieluchy", a do tego wpada na chlańsko brat z żoną i dzieciakami, ale oczekując na kolejny zastrzyk moich wypocin możecie zgadywać, dlaczego kolesia tak nazywamy. Dla ułatwienia dodam, że część pierwsza ksywki jest całkiem oczywista, a druga całkiem świńska. Obiecałbym zwycięzcy / zwyciężczyni piwo w siakiejś knajpie, ale pod warunkiem, że konsumpcja odbędzie się w karkowie. piątek, 17 lutego 2012, koziolek_matolek_1234
TrackBack
Komentarze
Gość: Plastuś, 77-255-209-194.adsl.inetia.pl
2012/02/18 12:28:55
Pozdrowienia dla małżonki, głaskanie po brzuszku dla Młodego ;-)))))
Dżanim - lubi pod prysznicem... mokre futerka? 2012/02/21 11:19:56
Dżanim - Johny - Janek
Mokre Futro - mokry futrzak - czyżby tak przemoczony jak pies, gdy wrócił z kratą piwa w deszczowy wieczór? |
![]()
|
Mokre futro kojarzy mi się ze zmokniętym od deszczu moherem na gołej klacie,np :)