Blog > Komentarze do wpisu

Faryzeuszy

Do Chuja Wacława.

Parę miesięcy temu dostaliśmy ze wspólnikiem zlecenie na "zrobienie reklamy" na sporej gastro - przyczepie. Przyniósł je - wraz z projektem swojego autorstwa - znajomy frilanser.

W porównaniu z innymi tego typu przybytkami całość powalała rozmachem - zamiast wyciętych z kolorowej folii liter chłopaki pozwolili nam rozwinąć skrzydła i zanurzyć się w strumieniu kontrolowanego kiczu. W kilka dni wydrukowaliśmy całość, zafoliowaliśmy, podocinaliśmy i wykleiliśmy. Zrobiliśmy parę pamiątkowych fotek i oddaliśmy przyczepę w ręce właściciela.

KEBAB BAJ BATUCHAN

W międzyczasie przyczepka robiła wrażenie ;) Jaskrawe kolory + morda wąsatego Turka (nie wiem, może był to nawet sam Batuchan?) przez kilkanaście dni postoju przed pracownią ściągała licznych, wygłodniałych staczy z pobliskiego przystanku autobusowego. Niestety w odpowiedzi na pytania, kiedy bufet będzie czynny i będzie można coś wszamać, spuszczaliśmy wszystkich po kiju.

Przyczepa wryła się w pamięć naszych klientów: nagle kilka dni temu większość odwiedzających zaczęła nas męczyć pytaniami w stylu "ile kosztuje prodaktplejsment w Wyborczej" i tekstami typu "kiedy aktualizacja portfolio". Na nasze zdziwione miny słyszeliśmy "no jak, nie czytaliście artykułu w Wyborczej? Powinniście być dumni ze swojej przyczepy!"

Jak w końcu dorwałem szmatławca w łapy nie wiedziałem: smiać się czy płakać. Artykuł faktycznie był, ale o najobleśniejszej budzie z kebabami w całym Krakowie...

Niniejszym piętno dla pompujących balonik naszej dumy fałszywców ;)

 

Kebaby

 

 

niedziela, 24 października 2010, koziolek_matolek_1234
Tagi: koziołek

TrackBack
TrackBack URL wpisu:

GG:ZAPOMNIALEMHASLA